poniedziałek, 16 07, 2018

14-20 sierpnia 2016 - Warmia & Bydgoszcz

Po przyjeździe do Elbląga nie chciałem siedzieć tygodnia na czterech literach przed telewizorem, więc poszukałem informacji o okolicznych miasteczkach i już w poniedziałek wybrałem się na pierwszy wyjazd:

 

15 sierpnia 2016 - Pasłęk

IMG 0080      Pasłęk (Preußisch Holland) to miasto z 12 000 mieszkańców leżące 20km od Elbląga w kierunku na Olsztyn. Jest jednym ze starszych miast Warmii - krzyżacy nadali w 1297 prawia miejskie miastu Hollandt. Do dziś zachował się zamek krzyżacki oraz mury miejskie otaczające Stare Miasto z bramami (Kamienną i Młyńską) - najdłuższe w całym województwie warmińsko-mazurskim. Jest też zabytkowy ratusz i kościół pw. św. Bartłomieja, oba budynki stoją obok siebie przy ul. Chrobrego. Centrum Pasłęka zostało brutalnie zniszczone pod koniec drugiej wojny światowej - odbudowano główne zabytki,  jednak zamiast rzędów staromiejskich kamieniczek stoją dziś socjalistyczne bloki albo puste trawniki. 
     Do Pasłęka przyjechałem ok. 18:40 i poszedłem w kierunku Starego Miasta, które od dworca dzieli półtora kilometra. Po lewej widać zachowany kościół ewangelicko-augsburski św. Jerzego, który jednocześnie jest współużytkowany przez grekokatolików jako cerkiew św. Onufrego. Pasłęckie Stare Miasto otwiera Brama Kamienna, za którą niestety widać dziś trawniki i resztki fundamentów. Na prawo bloki, na lewo puste przestrzenie, tylko w głębi widać jeszcze jakieś kamienice. Szczególnie słabo to wygląda, jeśli ma się przy sobie przedwojenne zdjęcia tych samych ulic. Po obejściu Starego Miasta przeszedłem się za ul. Zamkową i leśną dróżką doszedłem do zachowanego żydowskiego cmentarza, porobiłem trochę zdjęć i spokojnym krokiem wróciłem na dworzec, z którego o 20:20 odjechałem na Elbląg.

Galeria zdjęć z Pasłęka

Pasłęk wczoraj i dziś

 

 

16 sierpnia 2016 - Młynary

IMG 0140         Wyjazd do Młynar był dosyć spontaniczny -  dzień wcześniej dowiedziałem się, że moi znajomi, których znam tu od dzieciństwa jadą na działkę na dwa dni do Młynar i mnie zapraszają. Nie sposób nie skorzystać. Wyjeżdżamy we wtorek w piątkę PKSem o 13:20 do Gładysz przez Młynary, trasa wiejska, w pewnym momencie bardzo wiejska z ciasną pół-asfaltową dróżką między drzewami, po której autobus jechał tempem rowerzysty. Ok. 14:00 przyjeżdżamy do Młynar (Mühlhausen) - maleńkiego miasteczka z 1800 mieszkańcami. Można powiedzieć, że mieścinka składa się z Rynku, przylegających do niego uliczek i dwóch długich tras wyjazdowych z miasta. W Młynarach jest też stacja kolejowa leżąca na trasie dawnego szlaku Ostbahn - Berlin-Królewiec przez Gorzów, Piłę, Chojnice, Tczew, Elbląg i Braniewo. Niestety, pociągów pasażerskich ta stacja nie widuje od 2013 roku. O zabytki też tu ciężko,  bo Młynary zostały poważnie zniszczone podczas II wojny światowej, na Rynku z przedwojennej zabudowy został dziś tylko jeden dom, biało-turkusowy przy północnej pierzei. Jest za to bardzo ładny dom gościnny przy ul. Dworcowej 2, czy gotycki kościół pw. św. Piotra Apostoła w 1327 roku.
        Najpierw zakupy na wieczór, potem z całym majdanem idziemy na działkę zostawić rzeczy i ok. 15 poszliśmy na orlik, a co, kiedy to ja ostatnio w piłkę na poważnie grałem. Po dwóch godzinach zmagań z lokalsami wróciliśmy do poniemieckiego domku, nastawiliśmy grilla, otworzyliśmy piwska i siedzieliśmy przy ognisku. Dla mnie w nocy było tam więcej ogarniania niż zabawy, ale tak to jest jak się jest najstarszym w grupie i młodzi się bawią. Rano pożegnałem się ze znajomymi, poszedłem w deszczu na Rynek w celu historycznej dokumentacji i odjechałem na Elbląg, w którym z powrotem zameldowałem się o 13:00.

 

Galeria zdjęć z Młynar

Młynary wczoraj i dziś

 

 

18 sierpnia 2016 - Braniewo & Frombork

IMG 0232         Ten wyjazd to odwiedziny u cioci w Braniewie, po których dodałem sobie Frombork, bo ostatnio byłem tam chyba dziesięć lat temu. Braniewo obecnie jest typowym mniejszym miastem bez większego znaczenia. Obecnie. A przez wieki, aż do drugiej wojny światowej, miało znaczenie większe od Olsztyna - Braniewo, czyli Braunsberg, to najstarsze warmińskie miasto, założone już w 1240 roku. Było ono pierwszą stolicą biskupów warmińskich, przeniesioną w XIV wieku do Lidzbarka Warmińskiego. Również Braniewo było pierwszym miastem Rzeczypospolitej, w którym pojawili się jezuici - Zygmunt August do kontrolowania postępującej reformacji sprowadził ich właśnie tutaj, a w 1565 powstało Collegium Hosianum.
         Wielowiekową historię i znaczenie miasta obróciła w pył II wojna światowa i atak Armii Czerwonej. Braniewo zostało zniszczone w blisko 90 procentach. Wynikało to z tego, że nacierający radziecki walec spychał niemieckie wojska coraz bardziej na zachód, aż okrążył i zamknął resztki wschodniopruskiego Wehrmachtu w rejonie Braniewa. Miasto ostrzeliwane dzień po dniu nie miało szans, z ważniejszych zabytków przetrwała Bazylika św. Katarzyny, zniknął ratusz, zniknął rynek. Gruz, dupa i kamieni kupa. Pamiątką po zaciętych bojach o miasto jest cmentarz radziecki położony na obrzeżach miasta - jest to największa radziecka nekropolia w Europie (30 000 pochowanych) i to właśnie tu co roku przyjeżdżają Wilki z Rosji na motocyklach. 
         Po obejściu Braniewa poszedłem parę kilometrów na cmentarz, udokumentowałem, a stamtąd busem podskoczyłem do Fromborka. Miasteczko malutkie (2 500 mieszk.), ale bardzo istotne - to tu spoczywa Mikołaj Kopernik. Po powrocie ze studiów we Włoszech osiadł właśnie w tym nabrzeżnym miasteczku, gdzie przez ponad 30 lat aż do swojej śmierci w 1543 pełnił funkcję kanonika kapituły warmińskiej i prowadził badania astronomiczne. Dzieło De Revolutionibus Orbium powstało w jednej z komnat tutejszego zamku. Podczas wojny i to miasto zostało brutalnie zdewastowane, ale zostało odbudowane przez zastępy harcerzy - była to "Operacja 1001 - Frombork" w latach 1966-1973. Obecnie miasto jest ważnym ośrodkiem turystycznym przyciągającym turystów indywidualnych, wycieczki szkolne, ale przede wszystkim wszechobecne zastępy siwych Niemców.

 

Galeria zdjęć

Braniewo wczoraj i dziś

 

 

20 sierpnia 2016 - Bydgoszcz

IMG 0272         Wracając z Elbląga pociągami do Lublina zrobiłem sobie kilkugodzinną przerwę na Bydgoszcz, bo miałem jeszcze parę biletów z ferii do wykorzystania, to lepszej okazji na zaliczanie tramwajów wkrótce nie będzie. Od 10 do 14 byłem między innymi na Kapuściskach, Glinkach i Rondzie Kujawskim, na nowo wybudowaną trasę na Fordon nie miałem czasu, a linia na Bielawy dalej zamknięta. Znalazłem też czas na spacer po starej Bydgoszczy i muszę to szczerze przyznać - ścisła czołówka Polski. Pod względem architektury, czystości, zabytków, kamienic, klimatu, co tu dużo gadać, chętnie tu wrócę. Ale na mnie już czas, bo po przyjeździe do Lublina noc, w niedzielę pakowanie, a w poniedziałek z rana odjazd na Sicz.

 

Zdjęcia z Bydgoszczy